Ostatni wieczór spędziliśmy w naszych ulubionych fotelach w Kinie Pod Baranami, a wszystko za sprawą filmu „Norymberga” (reż. James Vanderbilt). Musimy przyznać – to był seans, o którym będziemy dyskutować jeszcze długo. ![]()
Film poruszył nas do głębi. To nie tylko lekcja historii, ale przede wszystkim genialne studium psychologiczne. Największe wrażenie zrobiły na nas kreacje aktorskie:
Russell Crowe jako Hermann Göring to absolutny majstersztyk! Hipnotyzuje, przeraża i fascynuje jednocześnie.
Rami Malek w roli dr. Douglasa Kelleya i Michael Shannon jako prokurator Jackson dopełniają tę gęstą atmosferę.
Trzymamy kciuki za sezon nagród – naszym zdaniem Oscar dla odtwórcy głównej roli jest niemal pewny!
Warto też wspomnieć o warstwie dźwiękowej, która budowała niesamowite napięcie. Autorem tej genialnej muzyki jest Brian Tyler (znany m.in. z hitów Marvela, ale tutaj pokazał zupełnie inne, głębokie i orkiestrowe oblicze).
Wracamy pełni emocji i refleksji.

